sobota, 14 grudnia 2013

VI - Własność

   Ciężki rytm muzyki pulsował w moich żyłach. Ciała pijanych ludzi co chwilę odbijały się o mnie. Czułam lekkie otępienie alkoholem, na który się pokusiłam. Na szczęście nie była to dawka, po której straciłabym kontakt z rzeczywistością. Mały uśmiech wstąpił na moje usta, kiedy zauważyłam w tłumie przyjaciółkę w objęciach swojego chłopaka. Była szczęśliwa, a to jest najważniejsze.
   Nie mam pojęcia ile czasu spędziłam już na parkiecie. Najważniejszy jest fakt, że ostatni raz tak się bawiłam... dawno. Na pewno jest to dużo lepsze niż nowa powieść o nieszczęśliwej miłości. 
   Udało mi się zatańczyć z Dylanem, Louis'em i dwoma mężczyznami, którzy wydawali się całkiem przyjaźni. Od mojej krótkiej wymiany zdań z Harry'm, nie widziałam go. Podobnie Hiley. Na prawdę nie zdziwiłabym się, gdyby byli w jednym z pokojów na górze. Intryguje mnie, jak można w takim stopniu pozbyć się szacunku do własnej osoby. Prawdopodobnie każda dziewczyna, która przewinęła się przez rozporek Styles'a już dawno się go pozbyła. Cóż, podobno ciągnie swój do swego. 
    Poczułam silne dłonie na swoich biodrach. Moje ciało momentalnie zesztywniało na nieznany dotyk. Ciężki oddech omiótł moją szyję. Mogłam w nim wyczuć mocną woń wódki i nikotyny. W pewnych przypadkach można by uznać to za pociągające, lecz nie teraz. 
   Spuściłam wzrok, spoglądając na ręce coraz ciaśniej mnie oplatające. Nerwowo przygryzłam wargę, nie wiedząc jak się zachować. Zauważyłam wielką głowę węża na prawej dłoni z obnażonymi zębami. Tatuaż piął się wokół nadgarstka, przypominając wielką bransoletę. Chciałam taktownie wyswobodzić się z jego uścisku, lecz na marne. 
- Rozluźnij się - usłyszałam cichy, zachrypnięty głos.
   Miałam wrażenie, że w tamtej chwili moje serce znajdowało się w gardle. Znałam tą osobę, byłam tego pewna. Nie jestem tylko przekonana na jakim poziomie. Reakcja ciała podpowiadała mi, że nie jest to mój przyjaciel. 
- Porusz biodrami - kolejne słowa wypłynęły z jego ust, tym razem głośniej. 
   Czułam jak próbuje nadać rytm moim nogą, lecz bezskutecznie. Prawdopodobnie przypominałam zamrożoną kukłę, niepodatną na ruchy innych, lecz w tym momencie mi to nie przeszkadzało. Kątem oka dostrzegłam kawałek twarzy mojego chwilowego prześladowcy. Przełknęłam głośno ślinę, szybko nawilżając usta, które w jednej sekundzie stały się przerażająco suche. Atmosfera wokół mnie stała się niezwykle przytłaczająca, a temperatura wzrosła. Nigdy nie chciałam znaleźć się z nim w takim momencie. 
    
    Calmin. 

    Jego parudniowy zarost dokuczliwie otarł się w moją skórę, która w porównaniu z jego była idealnie gładka i miękka. Delikatne muśnięcie nosa o obojczyk przywołało nieprzyjemną gęsią skórkę. Zacisnęłam usta w cienką linie, czekając na dalszy obrót spraw. Nic mi nie zrobi. Jestem otoczona ludźmi. 
- Daję ci ostatnią szansę - mruknął w moje ramię, przez co się wzdrygnęłam - porusz biodrami. 
   Pokonałam nagły przypływ niepewności i powoli spełniłam jego prośbę. Tylko raz. Sądzę, że choćby miałby mnie zmusić, nie zrobię tego po raz kolejny. Cokolwiek bym ubrała lub robiła - to nie mój styl. Jest zbyt prowokacyjny. Nawet alkohol nie zmieni mojego podejścia. 
   Poczułam mocne pchnięcie jego krocza w moje pośladki, przez co automatycznie odskoczyłam w przód. Niestety nie daleko, ponieważ jego ręce zręcznie znów mnie przyciągnęły. 
- Odejdź - chciałam aby to słowo twardo zabrzmiało, ale niestety wyszło na odwrót.
   W odpowiedzi uzyskałam gardłowy śmiech, który obudził we mnie obrzydzenie. Nie było w nim krzty humoru, a tym bardziej sympatii. Nie do końca wiem co jest w nim tak odrażające. Co budzi niechęć pomieszaną ze strachem. Rzadko mam z nim kontakt, jednak zawsze wywołuje u mnie wszystkie negatywne emocje, na jakie mnie stać. Cokolwiek to jest, działa i to doskonale. 
   Piosenka zmieniła się na mocny dupstepowy utwór. Ludzie przede mną zdawali się nie zauważać mojej nieruchomej osoby w uścisku odrażającego mężczyzny. Możliwe, że nie chcieli widzieć. Nie zdziwiło by mnie, gdyby wszyscy w pomieszczeniu znali Calmin'a i jego temperament, który bił od niego falami. 
   
    Czy on w ogóle jest zaproszony?

- Ty naprawdę jesteś aż takim debilem? - usłyszałam znajomy głos, przebijający się przez mocne dźwięki basów. 
   Spojrzałam przed siebie, napotykając zieloną parę oczu, które z pogardą wpatrywały się w osobę stojącą za mną. Zaskakując samą siebie, poczułam pewien rodzaj ulgi na jego widok. Wiem, że brunet przede mną nic mi nie zrobi. Może być dupkiem na wszystkie możliwe sposoby, ale w ostateczności stanie w mojej obronie. Zdążyłam się o tym przekonać.
- Aż takim, aby ruszać moją osobę? - kontynuował.
   Odruchowo prychnęłam pod nosem.
- Chyba sobie kpisz - sapnęłam.
   Jego groźny wzrok spoczął na mnie, mówiąc abym się zamknęła. Na ile pozwalała mi moja swoboda ruchów, wzruszyłam ramionami, spuszczając głowę. To było przyzwyczajenie.
   Harry zrobił parę kroków do przodu, zbliżając się do nas. Automatycznie uścisk wokół mojej tali zaczął słabnąć, co mnie zadowalało. Zręcznie zrzuciłam jego dłonie z siebie, odsuwając się od niego. Szybko podeszłam do Styles'a, który gestem głowy pokazał mi, aby przeszła za niego.
- Nie denerwuj się.
    Głośno fuknęłam, przyciągając uwagę Calmin'a na swoją osobę. Znacząco poruszył brwiami i szeroko się uśmiechnął. W odpowiedzi pozdrowiłam go środkowym palcem.
    Kątem oka zauważyłam, że parę osób przystanęło dookoła nas, przyglądając się naszej trójce. Prawdopodobnie liczą na emocjonującą bitwę, która urozmaiciłaby ich i tak nudne życie. Nie potrafię zrozumieć, czemu bójki cieszą się taką popularnością. Jeśli tak bardzo lubią przemoc, dlaczego sami nie pokuszą się o wejście na ring?
- Miło spędzaliśmy czas, dopóki nie wpierdoliłeś swoich trzech groszy - dopowiedział kpiąco blondyn.
   Podniosłam jedną brew do góry. Chłopak z kręconymi włosami obrócił się przodem do mnie. Spojrzałam w jego zielone oczy i z niewinną minką pokiwałam głową na nie. Brunet posłał mi szybki uśmiech, wracając do poprzedniej postawy.
- Chyba tylko ty tak twierdzisz.
   Poczułam jak Harry chwyta mnie za nadgarstek, obracając się na pięcie. Cicho syknęłam na zbyt mocny uścisk. Szybko wyminęliśmy tłum imprezowiczów, tym samym opuszczając parkiet. Zza jego pleców zauważyłam, że kierujemy się na zewnątrz budynku. Po krótkiej chwili, kiedy przekroczyłam próg domu, w moją skórę uderzyło lodowate powietrze. W błyskawicznym tempie gęsia skórka ponownie pokryła większą część mojego ciała. W porównaniu do rozgrzanej atmosfery w środku, tutaj czułam się jak na drugiej Syberii.
- Boli - mruknęłam, wyswabadzając swoją rękę z uścisku.
    Zrezygnowana spojrzałam na zaczerwieniony nadgarstek, wyobrażając sobie wielki siniak, który na pewno pojawi się. Przeniosłam ciężar ciała z jednej nogi na drugą, nie wiedząc jak się zachować. W mroku zarejestrowałam, że mężczyzna wyciąga jednego papierosa z paczki i wkłada go do ust. Już po chwili gęsty dym opuścił jego usta.
- Nie jestem twoja - oznajmiłam.
    Nie wiem po co to powiedziałam. Samo nasunęło mi się to na język, znikąd. Możliwe, że moje urażone ego przemówiło. Nie podobał mi się fakt, że tak stwierdził. Nie jestem własnością, a tym bardziej nie jego.
    Brunet przez moment wydawał się nieobecny, prawdopodobnie próbując domyślić się co mam na myśli. Parę sekund później otworzył z warg małą literkę o, tym samym wypuszczając kolejną dawkę dymu.
- Jesteś.
- Nie - zaprzeczyłam.
    Oparłam się balustradę, krzyżując dłonie na piersi.
- Nie w taki sposób, o którym myślisz - znacząco się uśmiechnął - Byłaś widziana w moim towarzystwie, co automatycznie czyni Cię moją własnością. Calmin i ja nie jesteśmy w przyjaznych stosunkach, co pewnie zdążyłaś zauważyć. On nie ma prawa dobierać się do moich ludzi, tak samo ja do jego. Nie pisana zasada.
    Przez moment stałam nieruchomo, powoli analizując nowe wiadomości. Pierwszy raz spotykam się z czymś takim. Na pewien sposób to logiczne. Skoro ten spór jest tak mocny, jak wszyscy go przedstawiają, osoby Harry'ego i Calmin'a z pewnością skakałyby sobie do gardeł. W ten jeden sposób mogę zgodzić się na bycie jego własnością. 
- Skąd wiedziałeś, że próbuje się do mnie dobrać? - zapytałam.
- Jakiś dzieciak przyszedł do mnie i mnie powiadomił - odpowiedział, jakby była to najprostsza rzecz na świecie.
    Uniosłam jedną brew do góry, nawiązując z nim kontakt wzrokowy. Jego oczy były idealnie dostrzegalne, nawet w mroku. Choć dzieliło nas parę metrów, bez problemu mogłam zatopić się w głębokiej zieleni. Chłopak z intensywnością odwzajemniał spojrzenie. Miałam wrażenie, że próbuje dostrzec coś więcej. Moją duszę, jakkolwiek idiotycznie to brzmi. W jego tęczówkach migotała powaga, tak sądzę. Z pewnością gdybym była lepsza w odczytywaniu emocji z cudzych oczu, mogłabym coś dodać. Niestety nie jest to moja mocna strona.
    Przeniosłam spojrzenie trochę wyżej. Moją uwagę przyciągnęło małe rozcięcie na brwi.
- Biłeś się? - kolejne pytanie wypłynęło z moich ust, zanim zdążyłam się powstrzymać.
    Brunet zrobił trzy kroki do przodu, zbliżając się do mnie. Z każdym ruchem dostrzegałam więcej detali jego twarzy. W jego policzkach pojawiły się małe dołeczki. Nie pasowały do niego. Jego ciemna strona, postawa Bad Boy'a, wyścigi...
- Masz bardzo dużo pytań - mruknął, nie przestając się uśmiechać - może.
    To drugi raz, kiedy mam do czynienia z tą wersją Harry'ego. Tą... miłą. Jest to rzadka odmiana, która mam nadzieję będzie mu towarzyszyć. Nie cierpię Styles'a dupka, kobieciarza i aroganta. Może to alkohol tak na niego działa?
- Jak Ci się podobał wyścig? - teraz to on przejął pałeczkę.
   Zmieniłam pozycje, przenosząc dłonie za tułów. Spuściłam głowę, aby otrzymać chwilę rezerwy. W między czasie kopnęłam mały kamyczek przed siebie, który zatrzymał się przy butach towarzysza.
- Świetne. Na prawdę, zmieniłam o tym zdanie - wzięłam głęboki wdech - bardzo dobrze jeździsz.
    Moje wyznanie w pewien sposób zażenowało mnie. Nie mam w zwyczaju chwalenia kogokolwiek, a tym bardziej jego.
    Podniosłam głowę. Chłopak wpatrywał się we mnie, z nieodgadnionym wyrazem twarzy, co było bardzo niekomfortowe. Nerwowo przygryzłam wargę, po sekundzie ją wypuszczając. Mój wzrok błądził wokół niego. Nie wiedziałam gdzie go skupić, jak się zachować.
- Dziękuje? Jak chcesz, możesz kiedyś ze mną jechać.
- Nie ma mowy - momentalnie zaprzeczyłam.
   Jego lewa brew powędrowała do góry, a rozbawienie zaiskrzyło w tęczówkach. Wiem, że Harry jest dobrym kierowcą. Ja z taką prędkością jaką wyciągał na wyścigu, miałabym wypadek dziesięć razy. Po prostu uważam, że losu lepiej nie kusić.
- No tak - głośno westchnął - zapomniałem. Księżniczki nie robią takich rzeczy.
- Dupek - fuknęłam.
   Szybko odepchnęłam się od barierki i go wyminęłam. Słyszałam za sobą cichy śmiech, który stopniowo głuchnął, zbliżając się do wnętrza domu.
    W środku nic się nie zmieniło, przez tą krótką chwilę. Nadal masa ludzi tańczyła do niewiarygodnie głośnej muzyki, pijanych osób przybywało, a alkoholu nie brakowało. Podeszłam do naszego stolika, przy którym siedziała Melissa. Dziewczyna zataczała palcem kółko wokół szklanki. Kiedy usiadłam na małej kanapie, brunetka podniosła na mnie wzrok, posyłając mi wymuszony uśmiech.
- Dlaczego tutaj siedzisz, zamiast się bawić? - zapytałam, lekko szturchając ją ramieniem.
    Chwyciłam w dłonie swojego drinka i upiłam mały łyk. Zauważyłam, że towarzyszka idzie w moje ślady.
- Harry przepadł, tak samo jak i Louis. Less i Dylan świetnie się razem bawią i... teraz dopiero dołączyłaś do mnie ty.
    Skinęłam głową, dopijając napój.
- Upijmy się - mruknęła, podpierając się dłonią o policzek.
    Głośny śmiech opuścił moje usta. Pokiwałam lekko głową, opierając plecy o poduszki.
- No co? Nie mamy nawet facetów! Przynajmniej ja.
    W skupieniu przyglądałam się, jak Melissa staję na nogi i zręcznie obchodzi stół. Podeszła do baru i wyciągnęła z samego środka dwie butelki wódki. Obracając się do mnie, pokiwała zabawnie brwiami, na co prychnęłam w rozbawieniu.
- Zobaczymy jak mocną masz głowę - powiedziała, podając mi przeźroczysty napój.
     Przez krótką chwile przyglądałam się z ukosa opływowemu kształtowi szkła i rozważałam wszystkie za i przeciw. Jestem pełnoletnią nastolatką. Jedyne o czym powinnam myśleć w moim wieku, to zabawa. Przyda mi się małe oderwanie od nędznej rzeczywistości. Szkoła jest dopiero w poniedziałek, więc zdążę wytrzeźwieć. Dylan i Less odwiozą mnie do domu, lub zabiorą do siebie. Żadnych minusów!
    Odkręciłam butelkę, spoglądając na koleżankę, która podrzucając zakrętkę w jednej dłoni znacząco się uśmiechała. Podniosła swój trunek w górę, w geście toastu. Śmiało odwzajemniłam gest.
- Za nową znajomość.
    Przyłożyłam gwint do ust, biorąc duży łyk. Szybko przełknęłam alkohol. Gorzki smak zalał całe moje gardło, paląc je przy tym niemiłosiernie. Przeklnęłam się w duchu, że nie pomyślałam o czymś do przebicia.
- Za miłość - kontynuowała.
    Zszokowana szeroko otworzyłam oczy. Dziewczyna wyglądała, jakby przed paroma sekundami wypiła wodę.
- Która nie istnieje - sapnęłam słabym głosem.
   Kolejny łyk, który wykrzywił moje ciało na każdy możliwy sposób.
- Za wyścigi.
   I jeszcze jeden.
- Za pieniądze.
   I jeszcze jeden.
- Za facetów.
   I jeszcze jeden.
- Za młodość.
   I jeszcze jeden.
- Za nas.
 


    Szybko otworzyłam oczy, jeszcze szybciej je zamykając. Zacisnęłam z całej siły powieki, ponieważ uciążliwe światło obrało sobie za cel oślepienie mnie. Po paru próbach, w końcu mogłam widzieć.
    Pierwsze co do mnie dotarło, to ból. Moja głowa nieprzyjemnie pulsowała. To było neutralne uczycie w porównaniu do katorgi innych zjawisk zachodzących w niej. Myślenie okazało się jedną z najtrudniejszych czynności. Miałam ochotę zakopać się pod ziemią i wyjść, kiedy będzie po wszystkim. Zapomniałam już, jak wredne mogą być skutki uboczne bo alkoholu.
   Delikatnie się rozciągnęłam, powoli skanując pokój, w którym się znajdowałam. Wszystko docierało do mnie wolniej, jednak to potrafiłam ocenić bez żadnego problemu. Nie mam cholernego pojęcia, gdzie jestem.
   Podniosłam się do pozycji siedzącej, czego pożałowałam w chwili kiedy głowa dała o sobie znać. Bezwładnie znów opadłam na poduszkę, co przyniosło taki sam efekt. Ałć?

- Masz za swoje kochanie - przemówił wredny głosik w mojej głowie. 
- Zamknij się. 
- Trzeba było tyle nie pić. 
- Zamknij się!
- Ale ja tylko stwierdzam fakty.
- ZAMKNIJ SIĘ KURWA!

Nie mogę uwierzyć, że prowadzę wewnętrzną konwersację.

- Nie wierć się - usłyszałam zaspany głos obok siebie.
   Chwila... obok siebie?
   Krótki pisk opuścił moje usta, na co dałam sobie mentalny cios. Moja głowa!
- Kurwa!
   Obróciłam się zszokowana na nagły wybuch nieznanej mi osoby. Mężczyzna, tak sądzę, leżał do mnie plecami, lecz mogłam dostrzec malunki licznych, małych tatuaży na jego ramionach.
   Dlaczego leże w jednym łóżku z mężczyzną?
   Dlaczego ja nic nie pamiętam?
- Przepraszam... em... ty - szepnęłam.
   Przeniosłam wzrok na włosy chłopaka, które lekko się poruszyły przez prychnięcie. Dam sobie rękę uciąć, że gdzieś je już widziałam.
- Nagle zapomniałaś mojego imienia? Wczoraj dość często je krzyczałaś - ten głos też znam.
- Słucham? - podniosłam głos, znów żałując tego ruchu.
    Co się wczoraj stało? Przeklęta Melissa i jej wódka. Moja święta pamięci - wróć! Nie krzyczałam niczyjego imienia, pamięta... nieważne.
- Sto światów z tobą, Księżniczko.



***
Przepraszam, że tak długo musieliście czekać na taki krótki, beznadziejny rozdział! Zazwyczaj pisze je w weekendy a tydzień temu w ostatniej chwili okazało się, że jestem przez te 2 dni niedysponowana.
Dziękuje oczywiście, za to, że tyle cierpliwie czekaliście.
70 komentarzy? C R A Z Y.
Dziękuje, dziękuje, dziękuje! Za każdy z nich, to wiele dla mnie znaczy!
Nowych bohaterów możecie znaleźć w zakładce, a jeśli macie jakieś pytania -----> ASK

Czytasz, więc byłoby miło gdybyś skomentował :) 

~ A.


88 komentarzy:

  1. zajebiście ♥ już sie nie mogę doczekać nexta weny i buziole ;**

    OdpowiedzUsuń
  2. Boski !!!! Czekam nn ;*
    Xoxo @JustynaJanik3

    OdpowiedzUsuń
  3. rozdział podoba mi się w więcej niż 100% jest po prostu boski <3 <3 <3 <3 <3 - Goosia

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie wróciłam z imprezy i też mam fajnie xD
    Ale rozdział postanowilam przeczytać !
    Genialny jest <3
    Czekam na kolejny ;)
    @letmakeamove

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowny, kończy się tak, że nie mogę doczekać następnego!
    @McWhiteWalls

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciesze sie ze w koncu dodalas, rozdzial fantastyczny, czekam na nastepny:D<3

    OdpowiedzUsuń
  7. zajebisty! :D
    czekam na next :)
    @wyrcia xx

    OdpowiedzUsuń
  8. świetny *-*
    czekam na następny ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie że dodałaś rozdział, który jak zawsze jest rewelacyjny :)
    Już nie moge sie doczekać nastepnego :))
    Pozdrawiam Paula:*

    OdpowiedzUsuń
  10. Czekam na kolejny

    OdpowiedzUsuń
  11. Genialny rozdział! Czekam z niecierpliwością na next!

    OdpowiedzUsuń
  12. Kocham tego bloga, z niecierpliwością czekam na następny asfghjkl

    OdpowiedzUsuń
  13. Ależ ja jestem stanowczy.
    Bardzo dobrze, że słucha bo chyba nikt nie lubi sprzeciwu :D
    Ten koleś mnie wkurwił. Kładł łapy na MOJEJ księżniczce. No chyba coś nie hallo.
    Nadal czekam na moje naprawione auto. Moje kurwa biedne auto..
    A wracając do tego to ona jeszcze pojedzie ze mną na te wyścigi w samochodzie. Pojedzie prawda? < mieć złudną nadzieje> W końcu nadzieja umiera ostatnia.
    Hmm czyżbym przeleciał moją Alison? Chyba tez nie pamiętam hah.
    no, no jakie mi życie ułożysz dalej? Czekam.
    Twój Harry

    OdpowiedzUsuń
  14. aaa jest super! czekam na kolejny :-) @Jaqueline8710

    OdpowiedzUsuń
  15. Rozdział jest świetny! :) xx @PollKlaudia

    OdpowiedzUsuń
  16. Warto było czekać <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Genialny rozdział <3
    Weny :3.
    @HarrysTwixx

    OdpowiedzUsuń
  18. JSDHGMYNWRVCLREYIMVCGELRIV CUDOWNE *o*

    ale jak ty mogłaś przerwać w TAKIM momencie???!!1
    proszę cię kochanie pisz szybko następny ♥

    OdpowiedzUsuń
  19. genialny rozdział :) czekam na następny!

    OdpowiedzUsuń
  20. zajeb**ty <3 ^^ @Nikolsia :)
    już się nie mogę doczekać następnego <3

    OdpowiedzUsuń
  21. Chciałabym tak świetnie opisywać wyścigi tak jak Ty to robisz *.* Przebiłaś wszystko i wszystkich! Naprawdę, cudownie i tak realistycznie to opisałaś.
    Rozdział jest niesamowity! Rany, chyba się zakochałam i mówię to zupełnie szczerze ;)
    Podoba mi się relacja Alison z Harrym. Kocham to jak on nazywa ją "Księżniczką", a ona go "Dupkiem". To takie piękne i wiem, że to dziwne, ale zawsze zwracam uwagę na takie małe rzeczy.
    "- Nagle zapomniałaś mojego imienia? Wczoraj dość często je krzyczałaś - ten głos też znam.
    - Słucham? - podniosłam głos, znów żałując tego ruchu.
    Co się wczoraj stało? Przeklęta Melissa i jej wódka. Moja święta pamięci - wróć! Nie krzyczałam niczyjego imienia, pamięta... nieważne.
    - Sto światów z tobą, Księżniczko."
    OMG, OMG, OMG *.* Kocham tą końcówkę, jest fenomenalna! Podbiłaś nią moje serce ;)
    Ciekawa jestem jak to się stało, że Alison znalazła się w łóżku Harry'ego ;)
    Pozdrawiam i życzę weny <3

    OdpowiedzUsuń
  22. hdeshfikhfkshg Zaje***ty rozdział :D
    Jestem bardzo ciekawa co takiego się stało poprzedniego wieczoru :D Musiało być grubo że Alison znalazła się w łóżku Harr'ego :D
    Czekam na nexta

    Pozdrawiam i życzę weny :*
    @Liam_my_angel15

    OdpowiedzUsuń
  23. Fakt, krótki ale ciekawy :D. Robi się coraz bardziej interesująco ; >
    @EdziaCyrklaff

    OdpowiedzUsuń
  24. Jejku Alison w łóżku z Harrym ... :) Omg
    Nie mogę doczekać się nexta

    OdpowiedzUsuń
  25. nie mogę się doczekać następnego <3
    niesamowity rozdział <3
    @Karu_xxx

    OdpowiedzUsuń
  26. Sto światów z tobą, Księżniczko.
    OUUUUUUUU CO TO MA BYĆ ?
    CZY JA O CZYMŚ NIE WIEM ? :d
    DALEEEEEEEEEEEEEEEEEJ

    OdpowiedzUsuń
  27. zajekurwiaście ciekawe z kim wylądowała w łóżku :)))))

    OdpowiedzUsuń
  28. KURWA KURWA KURWA ♥
    JA TO KOCHAM !!!!!!!
    MASZ NIESAMOWITY TALENT W PISANIU. CZEKAM NA NASTĘPNY

    KOOOOOOOOOCHAM

    OdpowiedzUsuń
  29. KOŃCÓWKA NAAAAAJLEEEEEPSZAAAA :D <333333333333

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetne zakończenie :D
    Rozdział jwdhcfyiwoe *_________________*

    OdpowiedzUsuń
  31. WOW ale jaja proszę dodaj szybko nastepny BŁAGAM bo ja tu zaraz zwariuje :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Hahah ja chce wiedzieć co tam sie działo!! Z niecierpliwością wyczekuję kolejnego rozdziału :D Pozdrawiam i zyczę weny♥

    OdpowiedzUsuń
  33. ''księżniczko'' i już wiadomo z kim się ''przespała'' ja jednak w to nie wierze. ona nie jest na tyle głupia, nawet po alkoholu. Harry to ''dupek'' na pewno kłamie. No.. przynajmniej mam taką nadzieje. :D nie mogłam się doczekać rozdziału, i oto jest! YOA! ZAJEBISTY, JAK ZAWSZE!

    OdpowiedzUsuń
  34. :0 swietny ;) czekam na nastepny,mam nadzieje ze dodasz szybko bo juz nie moglam sie tego doczekac ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Niegrzeczna Alison! :O Rozdział jest... fdxcvgbhjnkfdgbn *-* Przepraszam, ale nie umiem inaczej tego wyrazić... Jest po prostu PER-FECT :3
    Życzę weny :) xx
    @luv_my_jade

    OdpowiedzUsuń
  36. Zrobiła to z Harry'm ? :o a może tylko tak powiedział?! w sumie to nawet ciekawie by było jakby to zrobili. xD
    Wogóle uwielbiam jak piszesz. ROBISZ TO PERFEKCYJNIE! Wszystko jest takie doskonałe. <3
    I teraz cholernie niecierpliwie czekam na następny. <3 xxx
    @AsieeekOfficial

    OdpowiedzUsuń
  37. Haha akcja na końcu najlepsza haha bardzo fajny rozdział, mię mogę doczekać się następnego :)
    @sensiqe

    OdpowiedzUsuń
  38. łooo !
    Świetne ! *-*
    Warto było czekać :>
    Bardzo ciekawe co się wydarzyło na tej imprezie dalej i w jaki sposób znalazła się z Harry w łóżku O.o

    Czekam na następny rozdział ♥♥ !

    Pozdrawiam. (:
    @blue_eyes_9

    OdpowiedzUsuń
  39. Świetny *.* jshshsbshdhsbdhshdhd *.* jprdl nie moge sie doczekać nexta *.* @BiebuhSwaggie

    OdpowiedzUsuń
  40. OMG *____*
    MEGA <3
    NIE GADAJ, ŻE ZROBIŁA TO Z HARRYM! A MOŻE ON TYLKO BĘDZIE JĄ WKRĘCAŁ?
    NIE WAŻNE! ROZDZIAŁ JEST PO PROSTU GE-NIALL-NY! <3
    JUŻ NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ NASTĘPNEGO!
    CIEKAWE JAKA BĘDZIE REAKCJA ALISON XD
    POZDRAWIAM XX

    OdpowiedzUsuń
  41. O jejciu! Nie ma to jak rozdwojenie osobowości xD Ahh, ten wewnętrzny konflikt. Czasem tak trudno dojść ze sobą do consensusu...
    Wiesz co? Nigdy nie zrozumiem głównej bohaterki! Jak można nie chcieć się przejechać taką furą?! I to z tak świetnym, aczkolwiek popieprzonym, kierowcą, jakim jest Styles. xD
    Nie trzeba było tyle pić, oj nie trzeba... Ciekawa jestem, czy coś faktycznie między nimi zaszło, czy tylko chłopak ją wkręca :)
    Ale jest jakiś plus - teraz dziewczyna wie, ile może wypić ^^
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Mega :P
    Harry ją uratował.
    Nie wierze ze ze sb spali sbjdbhsabjhw
    Gratulacje @JustinePayne81

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie no nie wierze przespała sie z nim! :D Podejrzewałam ze tak bedzię ! Boze :D
    Nosz kurcze dlaczego w tym momencie ? Why :D
    Dawaj nexta ! <3 Zejebistyyyyyyyy rozdział nom bez kitu :D
    Moze Hazza ją oszukuję bo lubi ja denerwować ?
    Nie no musze sie dowiedziec co zaszło na tej imprezce ! :D <3333
    @JustNikaPlease

    OdpowiedzUsuń
  44. ja myślałam że to tłumaczenie ha ha takie zajebiste <3

    OdpowiedzUsuń
  45. wow super :* ejno nie wierze ze ze sb spali :( nieee <3 ale Harry ją uratował !!! SUPER ROZDZIAŁ :***

    OdpowiedzUsuń
  46. SUPER BOSKI !! <33 Nie mogę się doczekać nn : )

    OdpowiedzUsuń
  47. Co ty gadasz ?! rozdział boski <3 !! Mam nadzieje że jak najszybciej dodasz nowy , chce wiedzieć kim był ten chłopak xd !
    @Monia_Kowalczyk

    OdpowiedzUsuń
  48. Cuuudowny Rozdział! Nie mogę się doczekać następnego rozdziału.
    Pozdrawiam i Życzę Wesołych Świąt. xoxo


    unconditionally-fanfiction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  49. NIESAMOWITY ROZDZIAŁ ♥
    mogła byś mnie informować na TT @pure_evil69 była bym naprawdę wdzięczna ;3
    Wesołych Świąt *.*

    OdpowiedzUsuń
  50. omggggggggg! Uwielbiam twoje opowiadanie! Masz OGROMNY talent *-*
    W wolnym czasie zapraszam na mój blog: http://story--of-my--life.blogspot.com/ i na blog mojej przyjaciółki: http://never-be-well.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  51. Hej. Kiedy next ? :-P :-*

    OdpowiedzUsuń
  52. no no jestem ciekawa co się wydarzyło. świetnie ci wyszedł ten rozdział :) czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  53. Kocham to czytać <3 Życzę weny ;)

    OdpowiedzUsuń
  54. Świetnie piszesz i z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Jesteś GENIUSZEM! Ale akcja. :) Czekam na więcej!Mam nadzieję, że Harry tylko ją wkręca... Bo raczej jej przyjaciółka, nie zostawiłaby jej pod 'opieką' Harrego gdyby nie wiedziała, że jest z nim całkowicie bezpieczna. :> Kiedy kolejny rozdział? :> / Ala

    OdpowiedzUsuń
  56. Ja chce wiecej! :*

    OdpowiedzUsuń
  57. Kiedy kolejny ? :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Genialny post, jestes moim mistrzem. ;*

    OdpowiedzUsuń
  59. Nie moge sie doczekać kolejnego rozdziału :D

    OdpowiedzUsuń
  60. 'Księżniczko' ... no i wszystko jasne! ;> Myślę, że ją tylko wkręca z tą wspólnie spędzoną nocąm :) Czekam na nexta. :*

    OdpowiedzUsuń
  61. Rozdział jest po prostu niesamowity !!!
    Bardzo spodobało mi się twoje opowiadanie i myślę, że będę tutaj wcześniej wpadać. Postaram się także wszystko komentować, bo jak wiadomo każdy komentarz motywuję.
    Zyczę ci duuuużo weny w pisaniu i mam nadzieję, ze niedługo dodasz nastepny.
    A tymczasem zapraszam do siebie:
    ♥ http://wish-youu-were-here.blogspot.com/
    Zwiastun znajdziesz tutaj:
    ♥ http://www.youtube.com/watch?v=QNzWDwXMCUw&feature=youtu.be

    Bardzo zależy mi na tym, abyś zostawiła na nim jakiś ślad, gdyż chciałabym usłyszeć twoją opinię. Chciałabym pisać tak dobrze, choć w połowie jak ty i cóż... kocham twojego bloga i mam nadzieję, że wejdziesz. Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  62. Boze kocham to !!!! Zdibylas dzisiaj nowa fanka twojeho opowiadania !!!!! Kocham kocham kocham tooooo !!!! BLAGAM. BLAGAM. BLAGAM. DODAJ NASTEPNY ROZDZIAL BO SIE MALO NIE ZESRALAM CZYTAJAC KONCOWKE TEGO !!!!!!!JESZCZE RAZ KOOOOCHAAAAAAM

    OdpowiedzUsuń
  63. świetny rozdział. <3
    czekam na kolejny. ; D

    OdpowiedzUsuń
  64. Kiedy kolejny rozdział? ... Wchodzisz jeszcze wgl. na tego bloga? ...

    OdpowiedzUsuń
  65. Kiedy bd kolejny rozdział?

    OdpowiedzUsuń
  66. Jesteś genialna!!!! :* kocham to opowiadanie. Kiedy kolejny jejku już się doczekać nie mogę!!!!!!!! Jeszcze ta końcówka. *.*

    OdpowiedzUsuń
  67. hej kochanie nominuje Cię do liebster award ;*** więcej informacji znajdziesz na moim blogu : http://darkhopeofloveandpain.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  68. Uabakaoajsbwizjan *.*
    Kocham <3
    Błagam prędzej nastepny :3

    OdpowiedzUsuń
  69. Proszee dodaj następny ^_^

    OdpowiedzUsuń
  70. Cześć! Nominowałam Cię do Liebster Award. Więcej informacji tutaj http://darkness-fanfic.blogspot.com/2014/01/liebster-award.html :) Przy okazji jak będziesz mieć czas i ochotę to zapraszam do czytania mojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  71. Świetny, niesamowity :) Kiedy dodasz kolejny rozdział??

    OdpowiedzUsuń
  72. O matko jaki genialny rozdział! *.* No po prostu cudowny! *.*
    Uwieeelbiam takiego Harrego,jednoczesnie zły i dobry. Słodziak,wariat,ciezko go okreslic :D
    Juz sie nie moge doczekać nexta! Oby był tak dlugi jak ten albo jeszcze dluzszy! :D Blagam daj rozdział szybciutko ! :) :D
    Syl xx

    OdpowiedzUsuń
  73. Zostałaś nominowana do Liebster Award ! Więcej tutaj: http://trap-harrystylesfanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  74. Hej! Twój blog został nominowany do Liebster Award. Więcej informacji:
    http://life-is-dirty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  75. "- Masz za swoje kochanie - przemówił wredny głosik w mojej głowie.
    - Zamknij się.
    - Trzeba było tyle nie pić.
    - Zamknij się!
    - Ale ja tylko stwierdzam fakty.
    - ZAMKNIJ SIĘ KURWA!" LEZE XD hahahahahhahahahahahha

    OdpowiedzUsuń
  76. Zajebisty blog <3
    http://iloveyouorhate.blogspot.com/ <-- zapraszam na 18 rozdział miło byłoby gdybyś zajrzała i zostawiła po sobie ślad <3

    OdpowiedzUsuń